Obietnice bez programu... Przez 2 miesiące stowarzyszenie "Dla Wejherowian" wprowadzało opinie publiczną w błąd? (zobacz video)

Obietnice bez programu... Przez 2 miesiące stowarzyszenie "Dla Wejherowian" wprowadzało opinie publiczną w błąd? (zobacz video) Zdjęcie pochodzi z konferencji podczas której podano do publicznej wiadomości, informacje o kandydowaniu Arkadiusza Szczygła z ramienia stowarzyszenia "Dla Wejherowian" na stanowisko prezydenta Wejherowa.
Na marcowej sesji Rady Miasta Wejherowa zwrócono uwagę na niejasności i kontrowersje związane z projektem uchwały, której autorem są przedstawiciele Stowarzyszenia "Dla Wejherowian". Sprawa dotyczy utworzenia miejskiego programu ograniczenia niskiej emisji i zanieczyszczenia powietrza w Wejherowie. Klub radnych i członkowie stowarzyszenia "Dla Wejherowian" na czele z kandydatem na prezydenta Wejherowa Arkadiuszem Szczygłem ogłosili publicznie 9 stycznia br, że złożyli do Rady Miasta wspomniany program. Jednak z informacji, które posiadamy wynika, że w rzeczywistości radny Szczygieł złożył go dopiero 16 marca. Poza tym okazało się, że sam program został fatalnie przygotowany. Niestety radny Arkadiusz Szczygieł odmówił naszej Redakcji udzielenia wyjaśnień w omawianej sprawie, pomimo tego, że pytania otrzymał wcześniej, przed terminem wywiadu.

Członkowie stowarzyszenia "Dla Wejherowian" ogłosili, że 9 stycznia br. złożyli do Rady Miasta Wejherowa program ograniczenia niskiej emisji i zanieczyszczenia powietrza w Wejherowie. W imieniu Stowarzyszenia radny Arkadiusz Szczygieł zapewniał, cyt."Dajemy władzom miasta gotowe pomysły i opracowania". Problem w tym, że w owym czasie tych rozwiązań i pomysłów w Radzie Miasta nie było. Przez ponad dwa miesiące mieszkańcy grodu Wejhera byli przez Stowarzyszenie "Dla Wejherowian" wprowadzani w błąd.

 

"Sam projekt uchwały wpłynął w styczniu do Urzędu Miasta, natomiast nie wpłynął program o którym była mowa w projekcie uchwały, nad którym mieliśmy procedować. W związku z czym na komisji marcowej, bodajże tydzień przed sesją, zapytałem się wnioskodawców: kiedy wpłynął program, który de facto był sednem tego projektu?. Czym stowarzyszenie się szczyciło. Generalnie dowiedzieliśmy się, że program wpłynął na kilkanaście dni przed sesją do Urzędu Miasta, więc radni mieli kilka dni na zapoznanie się z nim. Myślę, że to było wprowadzanie w błąd radnych, mieszkańców i opinie publiczną. Gdyby były czyste intencje wnioskodawców, w moim odczuciu, należałoby złożyć program razem z projektem uchwały już w styczniu i nie byłoby żadnego problemu." - powiedział Jacek Gafka radny miejski, przewodniczący klubu "Platforma Obywatelska - Samorządność".

 

Ostatecznie, po dostarczeniu programu przez radnego Szczygła w dniu 16 marca, Rada Miasta mogła się nim zająć. Pomimo szumnych zapowiedzi dotyczących "gotowych pomysłów i opracowań", program autorstwa Stowarzyszenia "Dla Wejherowian" okazał się niedopracowany. Opinia prawna i dyskusja pokazały bowiem, że program budzi tak wiele uwag, zastrzeżeń i wątpliwości, że radny Arkadiusz Szczygieł w imieniu wnioskodawców sam poprosił Radę Miasta o zdjęcie swojej uchwały z sesji.

Zapytaliśmy o zdanie przedstawicieli dwóch największych klubów w Radzie Miasta Wejherowa.

 

"De facto ten program zawierał wiele wad prawnych. Przeczytaliśmy go, tak jak pochylamy się nad każdym materiałem, nawet nad tym, który wpływa późno w stosunku do sesji na której jest procedowany. W opinii naszej jako członków klubu radnych "Platforma Obywatelska - Samorządność" i w opinii prawników miejskich (...) ten program zawiera wiele wad prawnych, powtórzeń, nieścisłości. W związku z tym, jeżeli sami wnioskodawcy doszli do konkluzji, że nie ma sensu dłużej go procedować i złożyli wniosek o jego zdjęcie z porządku obrad, to chyba o czymś świadczy." - powiedział Jacek Gafka radny miejski, przewodniczący klubu "Platforma Obywatelska - Samorządność".

 

"To jest dość przykra sprawa. W istocie na sesji radny Arkadiusz Szczygieł i stowarzyszenie 'Dla Wejherowian' prezentowali uchwałę i program ograniczenia emisji i poprawy zanieczyszczenia powietrza w Wejherowie. Natomiast ta uchwala okazała się słabo przygotowana i nie wytrzymała konfrontacji z argumentami merytorycznymi, formalnymi i konfrontacji z rzeczywistością." - powiedział Wojciech Kozłowski radny miejski z ramienia klubu "Wolę Wejherowo" oraz wiceprzewodniczący Rady Miasta Wejherowa.

 

Zgodnie z zasadami obiektywnego i uczciwego dziennikarstwa zwróciliśmy się do radnego Arkadiusza Szczygła, przedstawiciela Stowarzyszenia 'Dla Wejherowian" o wyjaśnienia i przedstawienie swojego stanowiska. Na jego prośbę, nawet pytania przesłaliśmy wcześniej drogą mailową. Daliśmy Mu możliwość wypowiedzenia, aby wszystkie głosy w sprawie były obecne. Niestety w odpowiedzi otrzymaliśmy mail zawierający m.in. długi "wykład" moralizatorski i straszenie prawnikami. Radny i kandydat na prezydenta Arkadiusza Szczygieł nie udzielił odpowiedzi na nasze pytania. 

Nie wiemy zatem skąd wynika rozbieżność dotycząca faktycznej daty złożenia programu, a tym co na ten temat twierdził kandydat na prezydenta Arkadiusz Szczygieł. Nie wytłumaczył nam dlaczego nie powiedział prawdy. Nie wyjaśnił również Wejherowianom dlaczego sam zaproponował zdjęcie programu z obrad marcowej sesji Rady Miasta. Zastanawiamy się ponadto, czy gdyby Arkadiusz Szczygieł został prezydentem miasta, to zawsze odmawiałby odpowiedzi na niewygodne pytania...? 

 

Redakcja wejherowo24.info
Podziel się:
Oceń:
 

Komentarze (4)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Ja
Ja 2.05.2018, 17:58
Brawo TV Kaszuby. TTM sie boi ruszać trudne tematy i chyba popiera Szczygła, jak widac.
Zen
Zen 2.05.2018, 17:52
Nie źadna czarna kampania, tylko prawda. Szczygieł i spółka kłamali i nic w żaden sposób tego nie zmienia i nie tłumaczy. Potem jeszcze się ośmieszyli na sesji z tą żenująca, kompletnie nieogarniętą uchwałą. Można teraz udawać pokrzywdzonego i skomleć oraz płakac w rękaw, ale to jest jeszcze bardziej żenujące, gdyz wyborcy nie lubią słabeusza. Trzeba było miec charakter i uczciwie wczesniej przyznać sie do błędów, przeprosić mieszkanicow i po sprawie.
Dla Wejherowian
Dla Wejherowian 26.04.2018, 13:46
Tak zaczyna się czarna kampania wyborcza w Wejherowie
Chcielibyśmy odnieść się do fałszywych zarzutów postawionych w dniu 25 kwietnia 2018 r. przez Telewizję Kaszuby i portal wejherowo24.info dotyczących złożonego przez Klub Radnych Dla Wejherowian projektu uchwały ws. zanieczyszczenia powietrza oraz postawy Kandydata na Prezydenta Arkadiusza Szczygła względem tego. Podano nieprawdziwą informację, że wbrew temu co przekazaliśmy na konferencji prasowej 9 stycznia br. nie złożyliśmy Regulaminu, jako załącznika do naszej uchwały „antysmogowej”. Oświadczamy, że w dniu 9 stycznia br. złożyliśmy w ratuszu projekt uchwały z uzasadnieniem oraz z załącznikami w postaci dwóch opinii lekarzy oraz regulaminu wydatkowania środków na walkę z zanieczyszczeniem powietrza. Posiadamy urzędowe potwierdzenie złożenia dokumentów w tym dniu. W tym samym dniu dokumenty te zostały opublikowane na stronie internetowej Arkadiusza Szczygła. Nie odpowiadamy za „tajemnicze” zniknięcie regulaminu w urzędzie. O rzekomym braku tego dokumentu dowiedzieliśmy się na ok. 2 tygodnie przez marcową sesją Rady Miasta. Dziwne jest też, że Urząd Miejski nie poprosił o uzupełnienie ewentualnego braku załącznika, skoro stwierdził (ale dopiero po dwóch miesiącach), że nie go było. Każdy urząd w Polsce wzywa do uzupełnienia braków, jeśli czegoś brakuje - ale nie ten w Wejherowie.
W opinii ratuszowego radcy prawnego oraz nieprzychylnych radnych nasz projekt jest „zbiorem błędów”. Zdecydowanie nie zgadzamy się z ta opinią. Radcy urzędu miejskiego, zatrudnieni przez Krzysztofa Hildebrandta i działając pod presją pracodawcy, wydali już w przeszłości wiele błędnych opinii prawnych. Brali udział w wielu przegranych sprawach sądowych, które z góry były skazane na przegraną (spory z WKS GRYF, spory z PKS). Znaczna część opinii prawnej na temat naszej uchwały miała charakter dywagacji. Spora część naszego regulaminu bazuje na rozwiązaniach i zawiera sformułowania zaczerpnięte z analogicznego programu Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska, który zresztą jest od kilku lat wdrażany także w naszym mieście. Dotychczas nikt nie kwestionował tych zapisów i nikt nie nazywał ich „fatalnymi”. Zarzucono nam również, że nasz program powiela regulacje wcześniejszych uchwał Rady Miasta, również dotyczących powietrza. Zapomniano jednak dodać, że obie przywołane uchwały pozwalały wdrożyć środki krajowe, a nie miejskie (co odróżnia nasz projekt od wcześniejszych działań) oraz zawierały te same zapisy, u nas nazywane „fatalnymi”. Podsumowując: nasz projekt nawet jeśli zawierał drobne błędy redakcyjne mógł zostać zmodyfikowany podczas prac komisji komunalnej, która miała na to 2 miesiące czasu. Zamiast tego uznano, że regulaminu nie złożyliśmy i przygotowano „słuszną” opinię prawną, którą rozdano radnym 5 minut przed głosowaniem ws. naszej uchwały. W takiej sytuacji nie pozostało nam nic innego jak honorowo wycofać projekt. Cała sytuacja była swego rodzaju „ustawką” ratusza, aby nie głosować naszego projektu. Popierając go przyznaliby nam rację, a to w roku wyborczym jest niedopuszczalne. Odrzucając nasz projekt pokazaliby, że problem zanieczyszczenia powietrza mają za nic. Wybrano opcję szkalowania nas.
Dla nas najważniejsze jest to, że po 3 latach naszych działań udało nam się zwrócić uwagę na problem bardzo złego stanu powietrza w Wejherowie i konieczność podjęcia przez władze intensywnych, wreszcie skutecznych działań. Wbrew deklaracjom ratusza należy jednoznacznie stwierdzić, że od lat oddychamy rakotwórczym powietrzem, o czym władze wiedzą od 2005 r.i dotychczas działały bardzo niemrawo.
Na zakończenie bardzo krótko o rzekomej odmowie udzielenia wywiadu przez Arkadiusza Szczygła. Nasz kolega otrzymał między innymi pytania o następującej treści:
W związku z tym, że istnieje rozbieżność mieszkańcy mogą czuć się oszukani i okłamani przez stowarzyszenie "Dla Wejherowian" a tym samym przez kandydata na prezydenta p. Arkadiusza Szczygła. Co Pan na to? Ma Pan możliwość odniesienia się w naszym programie do tych oskarżeń.
Na sesji w dniu 27 marca 2018 Rada Miasta Wejherowa zajmowała się projektem uchwały dotyczącym programu ograniczenia niskiej emisji i zanieczyszczania powietrza w Wejherowie złożonym przez radnych Stowarzyszenia "Dla Wejherowian". Dlaczego podczas dyskusji w imieniu wnioskodawców poprosił Pan o zdjęcie tego projektu z porządku obrad (na co rada wyraziła zgodę)? Czy było to spowodowane licznymi zastrzeżeniami, wątpliwościami i błędami w uchwale, co pokazała m.in. opinia radcy prawnego?
Czy uważacie Państwo, że te pytania spełniają kryterium obiektywnego dziennikarstwa?
W naszej opinii to kolejna „ustawka” ratusza i podległych mu mediów, aby zdyskredytować naszego kolegę Arkadiusza Szczygła i nasze Stowarzyszenie. Elementem tej samej „ustawki” jest również artykuł, do którego się tutaj odnosimy.
Na zakończenie chcemy Państwa ostrzec, że do czasu wyborów samorządowych będą Państwo narażeni na podobne manipulacje obecnych władz za pomocą pozornie niezależnych mediów, takich jak Telewizja Kaszuby, gazeta Puls Wejherowa, czy portal wejherowo24.info, gdzie prawdopodobnie publikują anonimowi doradcy K.Hildebrandta.
W ten sposób broni się „układ”, który obawia się utraty władzy i stanowisk. Ubolewamy nad tą sytuacją, dlatego też wydajemy własną, bezpłatną Gazetę Dla Wejherowian, gdzie wszystkie artykuły są podpisane przez autora i bazują na dokumentach oraz sprawdzonych dowodach. Zachęcamy do lektury i pozdrawiamy wszystkich Wejherowian. Będzie dobrze!
hehe
hehe 25.04.2018, 23:02
Szczygieł jak zwykle się zbłaznił

Pozostałe